-
Zieliński: Kluczem będzie bramka na wyjeździe >>
-17-08-2010- 21-12 (Marcin Bodziony) - Źródło: lechpoznan.pl
Szkoleniowiec Lecha Poznań, Jacek Zieliński powiedział w wywiadzie dla portalu Lechpoznan.pl, że jego podopieczni powinni zdobyć gola na wyjeździe, jeśli myślą o awansie do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Zdaniem trenera szalenie istotne będzie boiskowe wyrachowanie oraz samodyscyplina. Zieliński daje do zrozumienia, że jego piłkarze muszą pojąć, iż spotkanie wyjazdowe nie musi zostać wygrane. Szkoleniowiec uważa, że należy zagrać tak, by zrealizować założenia, a założeniem jest strzelić gola i niewiele stracić.
- Jedziemy do Dniepropietrowska z nadziejami, a nie na ścięcie jak pisze o tym prasa. Jedziemy przełamać złą passę, zagrać dobry mecz i przywieźć korzystny wynik. Nie idzie nam ostatnio, ale w piłce nożnej często sytuacja diametralnie się zmienia. Uważam, że duża część naszego problemu tkwi w głowach. Potrzeba nam dobrego meczu, kilku strzelonych bramek i to wszystko ruszy z miejsca – mówi przed meczem z Dnipro, trener Lecha, Jacek Zieliński.
- Co musimy poprawić? Przede wszystkim musimy grać bardziej konsekwentnie i skuteczniej. W Dniepropietrowsku bardzo dużą rolę odegra mądrość w boiskowych poczynaniach. Oglądaliśmy mecze Dnipro. Pokazują one, że można ich trafić, ale do tego musimy wznieść się na wyżyny naszych umiejętności. W Pradze tej konsekwencji i mądrości starczyło nam na 70 minut. Teraz potrzebujemy grać tak przez 90 minut. Kluczem będzie strzelona bramka na wyjeździe. Zdajemy sobie sprawę z siły Dnipro, to mocny zespół, ale jesteśmy w stanie im się przeciwstawić - dodaje trener Kolejorza.
- W czwartek na pewno nie wystąpi Gancarczyk. Z Marcinem Kamińskim mamy w tej chwili do dyspozycji pięciu obrońców. Nie będziemy dobierać nikogo z Młodej Ekstraklasy. Nie byłoby to poza tym takie proste, bo zawodników trzeba odpowiednio wcześniej zgłosić do rozgrywek. Bierzemy wszystkich tych piłkarzy, którzy są w tej chwili do naszej dyspozycji. Nie wiem jeszcze czy będzie mógł zagrać Sławek Peszko, na razie nie dostaliśmy w tej sprawie żadnego pisma. Jesteśmy przygotowani na każdy wariant. Mamy Jacka Kiełba, który długo czeka na to, żeby zagrać. Widać w nim już taką sportową złość - mówi Jacek Zieliński.
Dodaj komentarz
Komentarze