• Wypowiedzi po meczu GKS - Legia >>

    -29-11-2009- 11-57 (Marcin Bodziony) - Źródło: legia.com

    piłka nożna

    Poniżej prezentujemy wypowiedzi trenerów i zawodników po meczu GKS Bełchatów - Legia Warszawa, który zakończył się wynikiem 0:1. Trenerzy i piłkarze oceniali mecz specjalnie dla portalu legia.com.

    Jan Urban: Wiedzieliśmy, że czeka nas trudny mecz. GKS nie przez przypadek miał genialną passę siedmiu zwycięstw z rzędu. Nie chcieliśmy oddać inicjatywy gospodarzom, którzy stosowali atak pozycyjny. Obawialiśmy się szybkości Nowaka, dlatego zrezygnowaliśmy z gry wysuniętą obroną, bo gospodarze mogli wykorzystać szybkość Małkowskiego i Wróbla. Mieliśmy za sobą długi mecz z dogrywką o Puchar Polski. W pierwszej połowie więcej sytuacji miał zespół gospodarzy. Szukaliśmy kontrataków i mieliśmy szanse. Mecz się rozstrzygnął po stałym fragmencie gry. Można było się spodziewać, że dzisiaj nie padnie wiele goli. Bramkarz GKS-u nie skapitulował w siedmiu spotkaniach, a Jan Mucha w 15 meczach puścił siedem bramek.

    Nie jestem zadowolony z gry. Trudno od nas wymagać, abyśmy prezentowali ładną piłkę. W każdym meczu muszę szafować składem. Mamy wiele kontuzji. Mamy wiele młodzieży. W drugiej połowie na boisku pojawił się Grzelak, który nie trenował. Świeżo po urazie grał również Maciek Iwański. Nawet nie grając efektownie trzeba zdobywać punkty. Nikogo nie interesuje nasz skład, a każdy wymaga od nas mistrzostwa. Owszem bez kontuzji jesteśmy bardzo silni, ale teraz nie możemy liczyć na wielu chłopaków. Nie sądzę, że wygraną zawdzięczamy sędziemu. Bełchatów miał swoje sytuacje. Sędziowie, podobnie jak młodzi zawodnicy muszą zdobyć doświadczenie – dlatego popełniają błędy. Ze spotkań sędziowanych przez Roberta Małka nigdy nie odniosłem wrażenia, że nam sprzyjał. Mówi się, że poziom naszej ligi jest słaby, ale podobnie jest z poziomem sędziowania.
    Nie wiem dokładnie co się stało z kolanem Kuby. Na pewno jest ono rozcięte, ale czy „Rzeźnik” ma poważniejszy uraz, to się okaże. W bieżącym sezonie Legię stać na zwycięstwa z najlepszymi i porażki z najsłabszymi. Z tego powodu nie jesteśmy liderem.

    Rafał Ulatowski: Wypada pogratulować wygranej Legii, chociaż sposób może był dosyć wątpliwy. Mamy zastrzeżenia co do rzutu wolnego. Sędziowie pomylili się przy czterech pozycjach spalonych. Nie można jednak zrzucać winy na sędziów, ponieważ nie wykorzystaliśmy wielu znakomitych okazji. Emocji po meczu jest wiele. Ta passa siedmiu zwycięstw nie wzięła się przypadkowo myślę, że dzisiaj to pokazaliśmy. Nasza zdobycz punktowa mogła być większa.

    Maciej Rybus: W pierwszej połowie zagraliśmy słabo, dlatego trener Urban użył kilku mocnych słów w szatni, które na nas zadziałały. Po przerwie przeważaliśmy, ale brakowało nam szczęścia pod bramką Łukasza Sapeli. Na szczęście w końcówce Maciek Iwański fenomenalnym uderzeniem zapewnił nam zwycięstwo. To bardzo ważna wygrana, ponieważ uciekliśmy na cztery "oczka" gospodarzom. Przy rzucie wolnym za wcześnie wyskoczył Wróbel i zablokował moje uderzenie. Szykowałem się do powtórki, ale "Iwanek" powiedział, że sam strzeli. Było to moje pierwsze zwycięstwo na stadionie GKS-u. Chociaż w maju sięgnąłem tutaj po Puchar Polski.

    Tomasz Kiełbowicz: To zwycięstwo było bardzo ważne. Zdobyliśmy kolejne trzy punkty i obroniliśmy pozycję wicelidera. Gratulacje należą się Maćkowi Iwańskiemu, który wykonał fenomenalny strzał. Przed tygodniem straciliśmy głupie punkty i dzisiaj udało się nam je odrobić. Odnieśliśmy ważne zwycięstwo na wyjeździe i udowodniliśmy, że potrafimy wygrywać na boisku rywala. Dzisiaj po raz 350-ty rozegrałem mecz w Ekstraklasie, ale ważniejsze od tego jubileuszu było zwycięstwo.

    Jan Mucha: Bohaterem była cała drużyna, chociaż momentami miałem sporo pracy. Najtrudniejszym momentem był bardzo mocny strzał Wróbla, który trafił mnie w głowę. Zamroczyło mnie i potrzebowałem kilku chwil, aby dojść do siebie. Szczerze powiedziawszy to głowa boli mnie do tej pory. Najważniejsze, że wracamy z Bełchatowa z kompletem punktów.

    Maciej Iwański: Było to bardzo ważne zwycięstwo. Ograliśmy zespół GKS-u i wywalczyliśmy trzy punkty. W pierwszej połowie GKS bardzo groźnie atakował i był bliski objęcia prowadzenie. W przerwie trener nas zmotywował i po przerwie zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Mieliśmy sporo sytuacji strzeleckich. Dobrze, że w końcówce coś wpadło. Utrzymaliśmy pozycję wicelidera i uciekliśmy GKS-owi na cztery "oczka".

    Dariusz Pietrasiak: Przegraliśmy, chociaż mamy spore pretensje do sędziego o sytuację po której Maciej Iwański strzelił gola. W pierwszej połowie mieliśmy sporo okazji strzeleckich, których niestety nie wykorzystaliśmy. Znakomicie prezentował się Jan Mucha. Po przerwie gra była bardziej wyrównana. Myślę, że remis byłby bardziej sprawiedliwym rezultatem. Na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę.

    Tomasz Wróbel: Nie wydaje mi się, że Legia była lepsza od nas. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg gry i byliśmy bliżej strzelenia gola. Po przerwie gra się wyrównała i oba zespoły mogły zdobyć bramkę. Nie sądzę, żeby sędzia był dzisiaj stronniczy. Przy sytuacji bramkowej faktycznie wybiegłem za wcześnie z muru i powtórka rzutu wolnego była jak najbardziej prawidłowa.


  • Dodaj komentarz

    • Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
  • Komentarze

    • Brak komentarzy

Ankieta

  • Gdzie oglądasz spotkania piłkarskie ?

    Zapraszamy do odpowiedzi na pytanie - Gdzie oglądasz spotkania piłkarskie ?

Zobacz Wyniki