-
Wrocławianie po meczu: Nie było źle >>
-09-08-2010- 00-28 (Marcin Bodziony) - Źródło: slaskwroclaw.pl
Waldemar Sobota oraz Przemysław Kaźmierczak, piłkarze Śląska Wrocław udzielili pomeczowego wywiadu dziennikarzom portalu Slaskwroclaw.pl. Oto ich wypowiedzi.
Waldemar Sobota: Szkoda, że nie wygraliśmy, chciałem w swoim debiucie w ekstraklasie wygrać mecz, niestety nie udało się to, musimy szukać punktów w następnych spotkaniach. Mam nadzieję, że to się uda. Gra nie wyglądała najgorzej, brakował kropki nad "i", ale myślę, że w następnym meczu będzie lepiej. W ostatniej mojej sytuacji na zdobycie gola zabrakło trochę szczęścia. Niestety, uderzyłem piłkę nie tak jak chciałem, piłka poleciała za wysoko i nie wpadła do bramki. Tak jak mówiłem, trzeba szukać szczęścia w następnych meczach, no i myślę, że z taką grą będzie na to duża szansa. Vuk miał do mnie pretensje, że mu nie zagrałem (pod koniec pierwszej połowy – przyp. red.), ale tłumaczyłem mu, że byłem na szesnastym metrze, murawa była śliska i podanie musiało by być idealne. Niestety albo stety, zachowałem się tak: uderzyłem, bramkarz obronił i piłka wyszła na rzut rożny. Musimy to sobie z Vukiem na spokojnie przedyskutować, bo nie może tak być. Dla kibica może nie był to najciekawszy mecz, bo zabrakło bramek, ale postaramy się w następnym meczu zrehabilitować i zdobyć punkty w Krakowie.
Przemysław Kaźmierczak: Myślę , że nie było najgorzej, brakowało w niektórych momentach dokładności, tak w moim wykonaniu, jak i pod bramką przeciwnika, a mieliśmy przecież kilka naprawdę ciekawych sytuacji, które mogły zakończyć się trochę inaczej. Myślę, że nie było widać pomyłek wynikających z braku zgrania między nami, ale przede wszystkim zabrakło dokładności i wykończenia. Najważniejszy jest ten zespół, zawsze staramy się grać drużynowo, to jest najważniejsze, dzięki temu możemy osiągnąć jakiś wynik. Szkoda tych straconych punktów, bo na swoim stadionie trzeba zawsze wygrywać, ale ważne też, że nie przegraliśmy dzisiaj.
Dodaj komentarz
Komentarze