-
Skorża: Początek zadecydował >>
-28-02-2010- 15-01 (Tomasz Delimat) - Źródło: wisla.krakow.pl
Wisła Kraków rozpoczęła rundę wiosenną od falstartu. "Biała Gwiazda" przegrała wczoraj w Bełchatowie 0:1. Szkoleniowiec mistrzów Polski Maciej Skorża uważa, że kluczowa dla losów rywalizacji była szybko stracona bramka. Były trener Groclinu nie załamuje się jednak porażką i liczy, że Wisła nie odda pozycji lidera.
- Spotkanie ustawiła szybko zdobyta przez GKS bramka. Prosta strata w środku pola nie ma prawa zakończyć się tak poważnymi konsekwencjami, tymczasem padł gol, który zepsuł nasz plan kontrolowania przebiegu gry od samego początku - powiedział Skorża.
Szkoleniowiec Wisły wypowiedział się też na temat Georgi Hristova, który podpisał kontrakt z klubem w piątek, a wczoraj musiał rozegrać pełne 90 minut ze względu na niespodziewany uraz Pawła Brożka. Skorża przyznaje, że występ Bułgara był daleki od ideału, jednak broni swojego snajpera, tłumacząc go przede wszystkim brakiem czasu na zgranie z drużyną.
- Wiadomo, że jeśli napastnik Wisły nie strzela bramki, to jego występ ocenia się negatywnie. Hristov miał jednak bardzo trudne zadanie. O tym, że zagra od pierwszej minuty, dowiedział się na godzinę przed meczem, wcześniej przygotowany na końcowych piętnaście, dwadzieścia minut. On robił co mógł, walczył o każdą piłkę, choć oczywiście widzę aspekty, które musi poprawić, abyśmy lepiej wyglądali w ofensywie - przyznał Maciej Skorża.
Dodaj komentarz
Komentarze