-
Puchar FA: zapowiedź (cz.1) >>
-12-02-2010- 20-49 (Hubert Hynowski) - Źródło: własne
W ten weekend na angielskich boiskach dojdzie do niecodziennej sytuacji, ponieważ nie zostaną rozegrane żadne spotkania ligowe. Kibice, którzy oczekują dawki piłkarskich emocji z Wysp Brytyjskich nie muszą się jednak martwić. Co prawda rozgrywki ligowe zostały wstrzymane, jednak jutro i w niedzielę zostanie rozegrana kolejna runda pucharu FA, który powoli wkracza w decydującą fazę. Poniżej przedstawiam opis sobotnich spotkań z typami na awans do następnej rundy.
Chelsea – Cardiff City
Jutrzejsze emocje już o 13 czasu polskiego rozpoczną obrońcy trofeum – Chelsea, oraz walijskie Cardiff. Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa jest oczywiście zespół z Londynu, jednak drugoligowcy z Cardiff na pewno spróbują sprawić niespodziankę.
Chelsea będzie chciała odbudować się po niespodziewanej porażce w lidze z Evertonem 2-1, która doprowadziła do zmniejszenia ich przewagi w tabeli nad Manchesterem United do zaledwie jednego punktu. W składzie „Niebieskich” zabraknie jednak kilku podstawowych zawodników. John Terry dostał parę dni wolnego i poleciał do Dubaju, aby pogodzić się ze swoją żoną. Terry był ostatnio „bohaterem” seks – skandalu na wyspach, po tym jak ujawniona została informacja, że eks – kapitan reprezentacji Anglii zdradzał swoją żonę z dziewczyną kolegi z klubu (w tamtym czasie) i reprezentacji – Wayne’a Bridge’a.
Ponadto, z powodu kontuzji nie zagra Ashley Cole, a nadchodzące starcie w Lidze Mistrzów z Interem, może oznaczać, że Carlo Ancelotti postanowi dać odpocząć niektórym ze swoich podstawowych zawodników.
Tymczasem zawodnicy Cardiff, które ma ogromne problemy finansowe na pewno będą szczęśliwi, że wreszcie mogą skoncentrować się na futbolu, po tym jak nakaz zamknięcia działalności klubu z powodu długów został odroczony na kolejne 28 dni.
Obecnie „Niebieskie Ptaki” zajmują czwartą pozycję w angielskiej Championship, co daje im duże szanse na udział w barażach o awans do Premier League. Walijczycy liczą, że zwycięstwo nad Chelsea zapewni im dodatkowe dochody płynące z awansu do kolejnej rundy pucharu, po tym jak do tej pory zarobili na FA Cup już około milion funtów.
Niestety również oni, podobnie jak Chelsea będą się musieli obejść w tym meczu bez kilku podstawowych zawodników. Z powodu kontuzji nie zagrają kapitan zespołu – Mark Hudson, najlepszy strzelec – Jay Bothroyd (9 goli, 10 asyst), oraz zawodnicy: Joe Ledley, Gavin Rae i Stephen McPhail.
Mój typ: 1
Southampton – Portsmouth
O 13:30, rozpocznie się spotkanie typowane na hit jutrzejszego dnia, czyli Southampton – Portsmouth. Oba miasta dzieli tylko 30 kilometrów, a starcie pomiędzy tymi zespołami jest uznawane za derby południowego wybrzeża.
Również te dwie drużyny, podobnie do Cardiff borykają się w tym roku z problemami finansowymi. Southampton po serii dziwnych inwestorów, ostatio wreszcie zyskało tak potrzebą stabilizację. Natomiast Portsmouth, miało w tym roku już czterech różnych właścicieli, jednak drużyna wciąż tonie w długach. Angielska federacja za kilka dni wystosuje oficjalny list do klubu, podobny do tego, który otrzymało Cardiff i obecni właściciele „Pompey” będą musieli się naprawdę natrudzić, aby ich klub nie został zdegradowany za problemy finansowe.
Trzecioligowe Southampton, pomimo różnicy dwóch lig wydaje się być faworytem do zwycięstwa w tym meczu, dzięki niezłej ostatnio formie zespołu, który nie przegrał od siedmiu spotkań. Trzeba również wziąć pod uwagę, że „Święci” nie przegrali u siebie z Portsmouth od 1988 roku.
Portsmouth natomiast obecnie zajmuje ostatnie miejsce w Premiership i jeśli wcześniej nie zostanie zdegradowane z powodów finansowych, zapewne na koniec sezonu i tak spadnie do drugiej ligi.
Avram Grant będzie w tym meczu mógł skorzystać z Johna Utaka, który wraca po kontuzji. Na pewno nie zagra natomiast pauzujący za kartki Ricardo Rocha, a niepewni występu są lekko kontuzjowani: Michael Brown, Kevin-Prince Boateng, Anthony Vanden Borre oraz Hermann Hreidarsson.
W Southampton nie zagrają: Jose Fonte, Daniel Seaborne, Jon Otsemebor oraz Jason Puncheon, którzy nie są zgłoszeni do pucharu. Z powodu kontuzji nie wystąpi natomiast Graeme Murty. Do składu powracają: Lee Bernard oraz David Connolly.
Mój typ: 1x
Derby – Birmingham
Pierwszym ze spotkań, które rozpocznie się o 16, będzie starcie pomiędzy Derby oraz Birmingham. Będzie to mecz „podwyższonego ryzyka”, jako że kibice obu zespołów od dłuższego czasu się nie lubią. Sporo kontrowersji wzbudza również trener Derby – Nigel Clough. Szkoleniowiec Notthingam Forest - Billy Davies oskarżył go o „kopnięcie kolanem w tył nogi”, podczas ostatniego starcia ich zespołów.
Na tym etapie pucharowych rozgrywek, drużyny z Premiership zaczynają je traktować już poważniej i coraz częściej wystawiają do rywalizacji swoje podstawowe jedenastki. Właśnie takie działanie zapowiedział przed tym spotkaniem trener Birmingham – Alex McLeish.
Jego zespół jest w tym roku jedną z największych niespodzianek Premiership i zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli, natomiast Derby broni się w tym sezonie przed spadkiem z Championship, obecnie plasując się na 15 pozycji (na 24 zespoły), mając jednak bardzo małą przewagę nad strefą spadkową.
Trener Derby, Nigel Clough nie ma większych problemów z kontuzjami w zespole. Jedyni niedostępni zawodnicy, to zasiadający zazwyczaj na ławce: Gary Teale oraz Dave Martin.
Również Alex McLeish, najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać z dwóch zawodników. Są to Benitez (kontuzja) oraz Sebastian Larsson (wolne).
Mój typ: x2
Reading – West Bromwich Albion
Kolejne dwa zespoły, które rozpoczną swój mecz o godzinie 16 to Reading oraz West Brom. Patrząc na tabelę Championship, wyniki spotkania pomiędzy tymi zespołami powinien być łatwy do wytypowania, jednak Puchar FA rządzi się własnymi prawami.
West Brom, przez cały sezon znajduje się w świetnej formie i obecnie jest liderem drugiej ligi, z dużymi szansami na bezpośredni awans do Premiership na koniec sezonu. Również wyjazdowa forma zespołu Roberto Di Matteo, który przez cały sezon tylko raz (!) przegrał na wyjeździe, sugeruje wygraną West Brom.
Z kolei Reading radzi sobie w tym roku bardzo słabo, desperacko walcząc o utrzymanie. Zespół, który ostatnio przejął Brian McDermott, zajmuje miejsce w strefie spadkowej i musi poważnie poprawić swoją formę, jeśli za rok wciąż chce należeć do grona drugoligowców.
Pomimo słabej formy w lidze, zawodnicy Reading nadspodziewanie dobrze radzą sobie w pucharze. W drodze do 5 rundy, pokonali już dwie drużyny z Premiership – Burnley, oraz wielki Liverpool.
Roberto Di Matteo nie będzie mógł skorzystać w tym spotkaniu z kilku swoich podstawowych zawodników. Frank Nouble nie jest zgłoszony do pucharu, Jerome Thomas musi pauzować za kartki, natomiast Marek Cech, Ishmael Miller i James Morrison są kontuzjowani. Również Graham Dorrans, który wciąż leczy lekką kontuzję, może dostać wolne.
W Reading nie zagrają Zurab Khizanishvili, Scott Davies oraz Nicholas Bignall, którzy nie są zgłoszeni do pucharu, natomiast Gylfi Sigurdsson i Marek Matejovsky leczą lekkie kontuzje i są niepewni występu. Do składu powraca Matt Mills.
Mój typ: x2
Manchester City – Stoke
Ostatnie spotkanie dnia, które rozpocznie się o 18:15, to starcie pomiędzy dwoma drużynami z Premiership – Manchesterem City oraz Stoke.
Trener Roberto Mancini ma wielki apetyt na pierwszy puchar w swojej karierze w angielskim futbolu i taka szansa nadarza się właśnie w FA Cup. Jego zespół na pewno będzie faworytem w meczu ze Stoke, jednak przyjezdni nie powinni być całkowicie lekceważeni.
„Obywatele” nie dotarli do finału pucharowych rozgrywek od 1981 roku, jednak w razie zwycięstwa nad Stoke już trzeci raz w ciągu ostatnich pięciu lat zagoszczą w ćwierćfinałach FA Cup. Roberto Mancini wygrywał ligowe puchary ze wszystkimi drużynami, w których do tej pory pracował i teraz będzie chciał podtrzymać tą tradycję zdobywając dla City pierwsze trofeum od 1976 roku.
Pomimo tego, że Manchester City gra w tym sezonie „w kratkę”, forma zespołu u siebie pozostaje bardzo dobra. „Obywatele” nie przegrali jeszcze w tym sezonie na City of Manchester Stadium, co połączone ze słabą dyspozycją Stoke na wyjazdach, może oznaczać tylko jeden wynik w tym spotkaniu.
Stoke jednak, znajduje się ostatnio w dobrej formie. „The Potters” nie przegrali siedmiu ostatnich spotkań, a w ostatniej rundzie pucharu wyeliminowali Arsenal, co z pewnością pokazuje, że są w stanie wygrywać z teoretycznie lepszymi zespołami.
Trener Tony Pulis będzie miał jutro do dyspozycji pełny skład swojego zespołu. Po kontuzji wraca kapitan drużyny – Abdoulaye Faye, natomiast Ricardo Fuller, został dzisiaj wypuszczony z więzienia, po tym jak oskarżenia o pobicie nastolatka w barze, zostały wycofane przez poszkodowanego.
Roberto Mancini nie będzie natomiast mógł skorzystać z kilku zawodników. Adam Johnson nie jest zgłoszony do pucharu, natomiast Craig Bellamy i Vincent Kompany są kontuzjowani. Do składu powraca natomiast Kolo Toure.
Mój typ: 1
Dodaj komentarz
Komentarze
~ bslo10 -12-02-2010 21-14