• Puchar FA: zapowiedź (cz. 2) >>

    -13-02-2010- 22-01 (Hubert Hynowski) - Źródło: własne

    piłka nożna

    Już jutro, czeka nas kolejna dawka emocji w Pucharze FA. Po tym jak na dziś zaplanowanych było aż 5 spotkań, jutro do rozegrania zostaną już tylko trzy mecze pomiędzy zespołami, które uzupełniają stawkę 16 drużyn pozostałych w rozgrywkach. Poniżej przedstawiam opisy niedzielnych spotkań z typami na awans do kolejnej rundy.

    Bolton – Tottenham

    Niedzielne emocje rozpoczną się o 14:30 czasu polskiego, kiedy to na Reebok Stadium Bolton podejmie londyński Tottenham.
    Londyńczycy w poprzedniej rundzie zdołali w powtórzonym spotkaniu wyeliminować sensację tegorocznego pucharu – Leeds, które wcześniej pokonało Manchester United. Patrząc na tabelę Premiership, to właśnie „Koguty” wydają się faworytem tego spotkania. Obecnie obie drużyny dzieli 21 punktów i 13 miejsc w tabeli. Tottenham zajmuje 6 miejsce, natomiast Bolton jest dopiero 19.
    Nowy menadżer Boltonu – Owen Coyle, będzie jednak szukał w meczu z „Kogutami” szansy na poprawienie niekorzystnego bilansu swojego zespołu. „Kłusaki” nie zdołały wygrać trzech ostatnich ligowych spotkań, co więcej w żadnym z tych spotkań nie zdobyły nawet bramki.
    Jakby kłopotów było mało, Coyle w jutrzejszym spotkaniu nie będzie mógł skorzystać z aż ośmiu zawodników. Jack Wilshire oraz Vladamir Weiss nie są zgłoszeniu do pucharu, natomiast Gary Cahill, Chris Basham, Ivan Klasnic, Gavin McCann, Sean Davis oraz Joey O'Brien są kontuzjowani.
    Harry Redknapp na pewno nie będzie mógł skorzystać z dwóch zawodników. Są to: Aaron Lennon oraz Jonathan Woodgate. Niepewni występu są Michael Dawson (lekka kontuzja) i Luka Modric (przeziębienie), natomiast Ledley King oraz Roman Pavlyuchenko powinni powrócić do składu.

    Mój typ: 2

    Fulham – Notts County

    Kolejne spotkanie w jutrzejsze popołudnie rozpocznie się o godzinie 16 i będzie to starcie pomiędzy Fulham oraz Notts County.
    Trzecioligowcy z Nottingham, są kolejną drużyną z Anglii, która ma w tym roku ogromne problemy finansowe. Po wycofaniu się bogatego sponsora, który obiecywał nawet awans do Premiership, drużyna została z milionowymi długami. Tonący okręt szybko opuścili zatrudniony przed sezonem, były selekcjoner reprezentacji Anglii – Sven-Goran Eriksson (ostatnio powrócił w roli „doradcy piłkarskiego”) oraz Sol Campbell. Jednak pomimo finansowych problemów, drużyna przez cały sezon utrzymywała wysoką formę. Obecnie „Sroki” (identyczne biało-czarne stroje oraz przydomek jak Newcastle) zajmują 7 miejsce w tabeli League Two, jednak m.in. z powodu udziału w FA Cup, zespół rozegrał aż 5 spotkań mniej od reszty stawki. Najmocniejszą formacją zespołu jest zdecydowanie obrona oraz bramkarz Kasper Schmeichel (pozyskany z Manchesteru City syn legendarnego golkipera United - Petera Schmeichel’a). Jak do tej pory zawodnicy z Notthingam stracili tylko 23 bramki w sezonie, co jest najlepszym wynikiem w trzeciej lidze.
    Na swojej drodze do piątej rundy Pucharu FA „Sroki” pokonały takie zespoły jak Bradford City, Bournemouth, Forest Green oraz pierwszoligowe Wigan.
    Na pewno piłkarze Notts County mają prawo sądzić, że są w stanie pokonać Fulham, jednak trener „The Cottagers” Roy Hodgson zapewne ma inne zdanie na ten temat. Pomimo dobrej formy „Srok”, to londyńczycy pozostają faworytem tego spotkania. Notts County to jedyny trzecioligowiec pozostały w stawce, dlatego przynajmniej teoretycznie Fulham trafiło na najłatwiejszego przeciwnika z możliwych.
    Forma „The Whites” na wyjeździe pozostawia co prawda wiele do życzenia, jednak u siebie londyńczycy grali do tej pory znakomicie, wygrywając 8 na 13 spotkań w lidze i tracąc w tych meczach tylko osiem bramek. Wciąż niewiadome jest, jakim składem zagra Fulham w tym spotkaniu, jako że w czwartek czeka ich spotkanie w Lidze Europejskiej z Szachtarem Donieck.
    Hodgson na pewno nie będzie mógł skorzystać z czterech piłkarzy ze swojego składu. Są to: Clint Dempsey, John Pantsil, Andy Johnson i KG Dikgacoi. Do zespołu powracają natomiast Zoltan Gera oraz Paul Konchesky.
    Natomiast tymczasowy menadżer Notts County – Dave Kevan ma pełny skład do dyspozycji na wyjazd do Londynu.

    Mój typ: 1

    Crystal Palace – Aston Villa

    Ostatnie niedzielne spotkanie, rozpocznie się o godzinie 16:45. Zmierzą się w nim Crystal Palace oraz Aston Villa. Warto zwrócić uwagę, że po Chelsea, Tottenhamie oraz Fulham, Crystal Palace to kolejna drużyna z Londynu w ostatniej 16 pucharu.
    W nowym roku kibice Crystal Palace widzieli już chyba wszystko. Na początku stycznia „Orły” ogłosiły bankructwo, zostały przejęte przez nowych właścicieli, ukarane przez FA 10 punktami ujemnymi za problemy finansowe i straciły swojego najlepszego piłkarza Victora Moses’a, który odszedł do Wigan. W tabeli Championship, zawodnicy z południowego Londynu zajmują dopiero 19 pozycję, 1 punkt nad strefą spadkową. Pomimo tych wszystkich problemów, podopieczni Neila Warnock’a spisują się ostatnio przyzwoicie. W 11 ostatnich meczach ligowych „Orły” przegrały tylko dwa razy, a w międzyczasie wyeliminowały z pucharu FA m.in. Wolves oraz Sheffield Wednesday.
    Przeciwnik Palace – Aston Villa, wciąż walczy o honory na trzech frontach. W lidze „The Villans” walczą o czwartą pozycję i awans do Ligi Mistrzów a w Pucharze Ligi dotarli do finału i 28 lutego zmierzą się na Wembley z Manchesterem United. Natomiast w Pucharze FA zawodnicy Marina O’Neill’a będą jutro liczyli na pokonanie drugoligowca z Londynu i awans do ćwierćfinału. Z pewnością szkoleniowiec Villi, z powodu wielu meczy do rozegrania da odpocząć swoim kluczowym zawodnikom, z czego będzie chciało skorzystać Crystal Palace
    „Lwy” utrzymują dobrą formę w Premiership, obecnie zajmując 7 pozycję z niewielką stratą do pierwszej czwórki. Szczególnie dobrze gra formacja defensywna drużyny z Birmingham. W pięciu z ostatnich ośmiu spotkań ligowych, Villa zachowała czyste konto, a w całym sezonie podopieczni Martina O’Neill’a stracili tylko 20 bramek, co jest najlepszym wynikiem w całej lidze. Pomimo osłabionego składu „Lwy” będą chciały podtrzymać swoją passę dziewięciu spotkań bez porażki i eliminując Palace awansować do kolejnej rundy.
    Martin O’Neill nie będzie mógł skorzystać z dwóch zawodników, którzy są kontuzjowani. Nie zagrają: najlepszy strzelec - Gabby Agbonlahor oraz kapitan - Stiliyan Petrov. Do składu powracają z kolei Emile Heskey i Stephen Warnock.
    Natomiast w składzie Crystal Palace kontuzjowani są Matt Lawrence, Claude Davis Allassane N'Diaye i Paddy McCarthy, a Lee Hills nie jest zgłoszony do pucharu.

    Mój typ: x2


  • Dodaj komentarz

    • Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
  • Komentarze

    • Brak komentarzy

Ankieta

  • Gdzie oglądasz spotkania piłkarskie ?

    Zapraszamy do odpowiedzi na pytanie - Gdzie oglądasz spotkania piłkarskie ?

Zobacz Wyniki