-
Pamiętnik cz. I - Strych oraz „Początek i możliwa szansa” >>
-02-02-2010- 13-57 (Mateusz Górniak) - Źródło: autorski felieton
(Zima 2110, miejsce gdzie jeszcze nie sięgnęła cywilizacja, jest w miarę czyste powietrze i śnieg. Kombinezony pozwalające oddychać skórze niestety i tu są potrzebne.)
Pierwszego dnia pobytu siedzieliśmy wraz z znajomymi w ciepłej, wygodnej, góralskiej chatce. Już jutro mieliśmy ruszyć w góry. Za oknem panowała śnieżyca, ledwie było widać piękne góry. Wiedzieliśmy, że trzeba przetrzymać tą pogodę w ciepłych warunkach, nie podobało nam się to, mieliśmy dziwne poczucie, że trzeba coś zrobić. Z braków jakichkolwiek pomysłów udałem się na strych. W pomieszczeniu panowała duchota. Zacząłem szukać czegoś ciekawego, początkowo nic nie rzucało mi się w oczy. Gdy już miałem wyjść ujrzałem mały kuferek, otwierając go poczułem dziwny dreszczyk. W środku był pamiętnik Jasona, nie wiedziałem kim był, a nie miałem zwyczaju czytania cudzych przeżyć. Coś mnie jednak zmusiło do otworzenia tego pamiętnika. Na pierwszej stronie widniała notka:
„Piszę ten pamiętnik dla Ciebie Aldver, masz ogromną szansę być kimś, kimś wielkim, prawie tak wielkim jak ja”.
Pomyślałem, że facet był zakochany w sobie, początkowo poczułem irytację jednak po chwili otworzyłem pamiętnik na pierwszej stronie. Znajdowała się tam dosyć długa notka (jak na pamiętnik), pisana czarnym, już wyblakłym atramentem – pamiętnik musiał mieć ok. 100 lat! Zacząłem czytać tekst, który nosił tytuł „Początek i możliwa szansa ”
„POCZĄTEK I MOŻLIWA SZANSA”
„Dziś wielki dzień, zostałem trenerem malutkiego klubu, nie będę zarabiał dużo, ale wiem, że mam szansę się wybić, jestem jeszcze przecież bardzo, bardzo młody.
Wszystko jest już załatwione, mam odpowiednie papierki i zaufanie działaczy. Dostałem 500 tysięcy naszych, polskich złotych na transfery.
Kilka godzin temu wraz z mym synem – Aldverem przeglądaliśmy Internet, byliśmy strasznie zaskoczeni tym, co przeczytaliśmy. Cristiano Ronaldo przeszedł do Realu Madryt za kosmiczną sumę 94 milionów Euro! Było to dla mnie dziwne, nie rozumiałem po co Perez robi takie głupstwa ! Nie lepiej byłoby kupić zawodników, dla których gra w tak wielkim zespole byłaby wyzwaniem, a nie szansą na nowe kobiety, na nowy lans. Widziałem, że Ronaldo niedługo będzie świecił ząbkami w reklamach Giorgio Armatniego, czy Dolce & Gabbana. Pomyślałem, że gdybym ja miał wpływ na jakiś wielki klub, byłbym trenerem, działaczem czy kimkolwiek innych, mój klub odnosił by sukcesy na arenie między narodowej, zdominowałbym Ligę Mistrzów i krajowe rozgrywki.
Czułem, że klub, którego będę prowadził da mi naprawdę bardzo dużo, pozwoli mi wybić się do wielkiego futbolu, pozwoli mi stać się lepszym trenerem, człowiekiem.
Pisanie tego pamiętnika wznowię wraz z pierwszym dniem pracy na nowym stanowisku”.
Kiedy przewróciłem kolejną kartkę drzwi starego strychu otworzyły się w drzwiach stanął mój serdeczny przyjaciel Moddart, zaskoczony schowałem pamiętnik do kieszeni kombinezonu, który miałem na sobie.
- Co ty wyprawiasz Kelvin? – Zapytał zdziwiony Moddart.
- Nie, nic. Idziemy już na dół, czy będziemy tu tak bezczynnie stać? - Spytałem.
- Ok. chodźmy na dół – Odpowiedział Moddart.
Na dole panowała ciepła, ale nudna atmosfera. Wszyscy próbowali zająć się czymś, nie było jednak czym. Udałem się wiec do mojego pokoju, aby zaznać troszeczkę spokoju i móc czytać pamiętnik nijakiego Jasona…
Cdn…
Dodaj komentarz
Komentarze