-
Maradona prosi o szacunek >>
-10-10-2009- 13-22 (Tomasz Kulig) - Źródło: własne
Niegdyś wspaniały piłkarz a teraz selekcjoner reprezentacji Argentyny, Diego Maradona zaprzeczył pogłoskom jakoby miał składać dymisję ze względu na konflikt dyrektorem technicznym, Carlosem Bilardo.
We wtorek Maradona powiedział, że niezależnie od ostatecznego wyniku kwalifikacji do Mistrzostw Świata, zastanowi się nad swoją przyszłością w roli szkoleniowca drużyny narodowej.
- Nie poddaję się, ani nie odchodzę. Nigdy nie powiedziałem, że mógłbym zrezygnować - mówi Argentyńczyk. - Proszę prasę o odrobinę szacunku - dodaje.
- Powiedziałem jedynie, że po kwalifikacjach spotkam się z Julio Grondoną (prezydent argentyńskiej federacji piłkarskiej - przyp. red.), żeby porozmawiać o tym, co się wydarzyło w ciągu tego roku. To dziennikarze napisali o rezygnacji. Musiałem przez to zorganizować spotkanie z zawodnikami, żeby powiedzieć im, że to nie fałsz. Dziennikarz powiedział o tym Demichelisowi i ten zapytał mnie. Sam wyznaczę sobie dzień, w którym odejdę - wyjaśnia.
- Mógłbym teraz palić cygaro i nie rozmawiać z wami. Robię to, ponieważ szanuję waszą pracę, a to część mojej pracy - zakończył ten wątek Maradona.
Dodaj komentarz
Komentarze