-
Kasperczak: Jak frajerzy >>
-05-08-2010- 23-15 (Marcin Bodziony) - ¬ródło: wisla.krakow.pl
Trener Wisły Kraków, Henryk Kasperczak powiedział po meczu z Karabachem Agdam, że styl porażki jest druzgoc±cy. Wywiad, który ukazał się na portalu Wisla.krakow.pl tchnie żalem, wstydem i bólem porażki.
- Zrobili¶my dużo błędów w defensywie. Je¶li zespół chce grac w Lidze Europejskiej to nie może się tak mylić. Przy tylu banalnych pomyłkach rywale musz± zwyciężyć. Zrobili to i awansowali. Cały dwumecz przegrali¶my jak frajerzy – podsumował porażkę w Baku Henryk Kasperczak.
Na konferencji pomeczowej pojawił się również temat zwolnienia, na który szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" zareagował bardzo nerwowo. - Czemu zawsze zadajecie mi to pytanie? Czemu ja mam na nie odpowiadać? Ile razy mam powtarzać, że to pytanie nie powinno być skierowane do mnie. A co w pewnych sytuacjach trener może zrobić? Przecież to nie ja nie strzeliłem rzutu karnego w pierwszym meczu, nie ja popełniałem błędy w obronie. Zawsze w takiej sytuacji win± obarczony jest szkoleniowiec. Za ten mecz powinno oberwać się również piłkarzom. Na pewno nie będę ich bronił, przecież w prostych sytuacjach popełniali szkolne błędy - przyznał trener.
Niestety, na spotkaniu z dziennikarzami doszło tez do prania wewnętrznych brudów. Kasperczak oskarżał i oceniał. - S± momenty, w których błędów po prostu nie można popełniać, bo decyduj± o całej przygodzie z europejskimi pucharami. Na przykład nasz bramkarz Milan Jovanić przy pierwszych dwóch golach mógł wyj¶ć z bramki, a Piotrek Brożek nie zamykał akcji na skrzydle, choć wiele razy mówiłem mu, by na to uważał – mówił dalej trener Wisły.
Dodaj komentarz
Komentarze