-
Jeleń: Karnego miał strzelać Michał >>
-09-09-2010- 00-45 (Marcin Bodziony) - Źródło: pzpn.pl
Napastnik reprezentacji Polski Ireneusz Jeleń zdradził po meczu z Australią, iż do wykonywania rzutu karnego w meczu przeciwko Australii wyznaczony był Michał Żewłakow, ale z racji tego, że nie podszedł on do piłki, "jedenastkę" miał wykonać zawodnik Auxerre.
Tyle tylko, że do wykonania tego stałego fragmentu gry bardzo garnął się Robert Lewandowski, w związku z czym Jeleń postanowił oddać mu tę przyjemność, która jak się później okazało, zakończyła się niepowodzeniem i straconą szansą na remis.
- Jako pierwszy do strzelania rzutu karnego był wyznaczony Michał Żewłakow, ale nie podszedł do tej "jedenastki". Drugi byłem ja, ale widziałem, że Robert chce na siłę strzelać, był pewny siebie, więc odpuściłem - powiedział napastnik reprezentacji Polski Ireneusz Jeleń.
- W każdym spotkaniu grają inni piłkarze, z meczu z Kamerunem grali tylko czterej zawodnicy. Trener szuka takiej opcji, która przyniesie naszej drużynie bramki. Drużyna ciągle jest budowana. Sebastian Boenisch pokazał się z dobrej strony, tym bardziej, że to było jego pierwsze zgrupowanie. Potrzebowaliśmy lewego obrońcy, a Sebastian gra nie tylko dobrze w defensywie, ale ma ciąg na bramkę przeciwnika. Takiego zawodnika szukaliśmy, fajnie, że udało się go przekonać do gry w naszej reprezentacji. Na pewno będziemy mieli z niego wiele pożytku. Artur Boruc jest bramkarzem klasy światowej i jego powrót również cieszy - podsumował Jeleń.
Dodaj komentarz
Komentarze