-
Ironicznie o transferach >>
-13-07-2010- 13-52 (Marcin Bodziony) - Źródło: autorski felieton
Sezon ogórkowy czyli powszechne określenie przerwy między rozgrywkami ligowymi nie dostarcza zbyt wielu emocji kibicom. Owszem, raz na dwa lata mamy do czynienia z mniej lub bardziej udanymi Mundialami lub Mistrzostwami Europy, którymi żyją sympatycy piłki nożnej na całym świecie, ale należy podkreślić, że poza tymi wydarzeniami dzieje się niewiele.
Kibice jednak muszą czymś karmić swoją pasję i czynią to emocjonując się transferami, bo początkowymi fazami Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej najzwyczajniej w świecie się nie da. Co ambitniejsi usiłują interesowac się sparingami, ale i te przebiegają raczej pod dyktando słońca i rozrywki, z emocjami mając niewiele wspólnego.
Zdecydowanie najciekawsze są jednak transfery i to nimi w Naszej ironicznej serii się zajmiemy.
Artur Boruc w Fiorentinie
Bramkarz reprezentacji Polski i do niedawna Celticu Glasgow przeniósł się do wymarzonej Serie A. W czasie jego kariery, popularnego Borubara łączono już z Milanem, Juventusem i Parmą; ale dopiero zdecydowane działania „Fiory” przyniosły zamierzony skutek. Wydawałoby się, że taki zawodnik jak Boruc bez problemu powinien grać w pierwszym składzie włoskiego zespołu, ale czy Frey pozwoli sobie na to? Tego nie wiadomo, pewne jest jednak to, że kibice przeciwnych drużyn szczerze będą go nienawidzić. Jeżeli nie za dobrą grę, to na pewno za rozmaite „gesty”.
Żewłakow wraca do ekstraklasy
Eksodus doświadczonych reprezentantów Polski do rodzimej ligi trwa. Kolejnym pozyskanym przez polski klub będzie prawdopodobnie Marcin Żewłakow, który choć wolny, nie wzbudził swoją osobą zainteresowania klubów zagranicznych, nawet cypryjskich. Zastanawiającym jest, jak Józef Wojciechowski podejdzie do sprawy Żewłakowa? Wszystko wskazuje na to, że go zwolni, ale kto wówczas będzie grał w reprezentacji Smudy?
Smolarek w Chinach
Wydawało się, że Ebi nie zaskoczy już nikogo, ale wielu nie doceniało fantazji i zainteresowania kulturą orientu naszego „młodego” talentu. Smolarek próbował już chyba wszystkiego i nie wiadomo czy dwie oferty z Państwa Środka okażą sie dlań satysfakcjonujące. Lech Poznań podobno nie potrząsał sakiewką przy negocjacjach. Ceikawe co zrobią Chińczycy, bo podobno trzymają się mocno?
Mark Schwarzer pogodzi Almunię i Polaków
Australijczyk, który do tej pory występował w Fulham przechodzi do Arsenalu Londyn, w którym zdolnych bramkarzy dostatek. Almunia podobno chce uciekać do Atletico Madryt, Szczęsnego pewnie wyporzyczą do wspaniałego klubu we wspaniałej drugiej lidze. Entliczek, pentliczek, co zrobi Fabiański? Pewnie zadzwoni do Jurka Dudka.
Dodaj komentarz
Komentarze