-
Ironicznie na początku sezonu >>
-19-08-2010- 23-21 (Marcin Bodziony) - Źródło: informacja własna
Po dłuższej przerwie wraca seria felietonów "Ironicznie...". W kolejnej odsłonie naszego projektu zajmiemy się, jak zwykle z resztą, ciekawymi faktami ze świata futbolu. Wszystkie przedstawione tematy zostaną odpowiednio skomentowane.
A jednak można...
Lech Poznań pokonał Dnipro Dniepropietrowsk w pierwszym meczu IV. rundy eliminacji do Ligi Europejskiej. Poznaniacy zagrali niezły - jak na to, co pokazywali ostatnio, mecz. Wygrali 1:0, bo więcej chyba nie mogli sobie nawet wymarzyć. Aby jednak uspokoić nastroje powiedzmy, że to bardziej Dnipro przegrało niż Lech wygrał, ale nie bądźmy takimi sceptykami. Może wreszcie przyszło szczęście? Może w końcu nastąpiło przebudzenie? A może w końcu komuś zachciało się grać? Nieważne, ważne, że póki co wszyscy się cieszą.
Bakero nie będzie grał fair play...
Jose Maria Bakero powiedział, że zabrania swoim piłkarzom wybijać piłkę na aut, kiedy zawodnik drużyny przeciwnej leży na boisku. Co ciekawe, nikt nie rzucił kamieniem w stronę szkoleniowca Polonii twierdząc, że to walka z elementarnymi zasadami sportowej rywalizacji. Nie można przecież wykorzystywać moralnych zasad do niemoralnych sposobów osiągania swoich celów. Może i nie będzie fair play, ale przynajmniej aktorstwo znów wróci do teatru. W końcu ktoś to głośno powiedział.
Beckham w Blackburn...
Hinduski biznesmen o hinduskim imieniu i nazwisku powiedział, że jeżeli zostanie właścicielem Blackburn Rovers, to będzie robił wszystko, by sprowadzić do drużyny Davida Beckhama. Pomysł ciekawy, propozycja również. Multimiliarder oświadczył, że chce przeznaczyć na ten transfer 80 - 100 milionów funtów. Interesująca sprawa, ale jeżeli ktoś dysponuje takimi pieniędzmi na jedną transakcję, to dlaczego nie kupić kogoś lepszego, żeby nie powiedzieć - młodszego?
Bellamy wypożyczony do Cardiff City...
Craig Bellamy został wypożyczony z Manchesteru City do Cardiff City. Niedorzeczne? A jednak prawdziwe. Walijczyk pokłócił się z trenerem i nie chciał grać w rezerwach (w sumie, ma rację, bo jak się zarabia 95 tys. funtów tygodniowo to chyba powinno się grać w pierwszym składzie?). A, że Bellamy to typowy przyjemniaczek, to oświadczył, że ma całe City w poważaniu i pojechał trenować do Cardiff. Nie rozeszło się po kościach i Mancini będzie musiał sobie poradzić bez napastnika.
Choto wraca do gry...
Dickson Choto oznajmił, że znajdzie się w kadrze meczowej na spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Wszyscy na Legii się cieszą, bo dziury w szwajcarskim serze muszą się schować przy tych, jakie panoszą się w defensywie "Wojskowych" bez piłkarza z Zimbabwe. 10 bramek "w plecy" w trzech meczach. Trochę dużo jak na przyszłego mistrza Polski.
Dodaj komentarz
Komentarze