-
Hertha przegrywa na Weserstadion >>
-06-02-2010- 12-13 (Szymon Beniuk) - Źródło: własne
Werder po 5 porażkach w lidze z rzędu wygrał wreszcie spotkanie (2-1) z ostatnią w tabeli Herthą. Bremeńczycy przerywając tę złą passę sprawili sobie prezent na 111 urodziny klubu, które ostatnio obchodzili. Od początku spotkania Werder przeważał, a zepchnięci do głębokiej defensywy Berlińczycy ratowali się jak mogli przed utratą bramki. Oba zespoły nie stwarzały groźniejszych sytuacji, aż do 20min, kiedy po rzucie rożnym niepilnowany Pizzaro uderzył piłkę prosto w słupek, a dobitkę wybronił fantastycznie Jaroslav Drobny. Po tej akcji przez kolejne 10min piłka właściwie była tylko na połowie gości. Berlińczycy swoją pierwszą znaczącą akcje mieli w 31min, kiedy to Kolumbijski napastnik Adrian Ramos minął obrońcę gospodarzy i fantastyczne dograł do Theofanisa Gekasa, który będąc sam na sam z bramkarzem wpakował piłkę do bramki. Po tej sytuacji Hertha powinna prowadzić gdyby nie fatalna decyzja bocznego sędziego, który niesłusznie podnosząc flagę oznajmił, że Grek był na spalonym. Minutę później defensor Herthy Levan Kobiashvili został ukarany żółtą kartką za ostry wślizg w nogi Clemensa Fritza. 16min przed przerwą drugą groźną sytuację miał napastnik Werderu – Pizzaro, który uderzył piłkę głową z trzech metrów wprost w bramkarza. Do przerwy było 0-0, ale gdyby nie pomyłka sędziego przyjezdni prowadziliby jedną bramką. Chwilę po przerwie strzałem z dystansu Kringe próbował pokonać bramkarza Werderu. Od tego momentu na chwilę inicjatywę przejęli goście, na co zareagował Thomas Schaaf wpuszczając na boisko Hugo Almeide zamiast Niemeyera. W 66 minucie po dwójkowej akcji Ozila i Marina, ten drugi pięknym strzałem nie dał szans Czeskiemu bramkarzowi i było 1-0 dla Bremeńczyków. Hertha nie dała długo cieszyć się z gola gospodarzom i dwie minuty później wyrównała po błędzie Tima Wiese, po raz drugi, ale po raz pierwszy prawidłowo według sędziego piłkę w siatce umieścił Theofanis Gekas. Po tej bramce mecz się ożywił. Zespól gospodarzy próbował wyjść na prowadzenie, ale górą ciągle był bramkarz przyjezdnych. Na 10min przed końcem J.Drobny w końcu skapitulował, po raz kolejny niekryty Pizzaro się nie pomylił i z najbliższej odległości ustanowił wynik meczu. Ostatnia drużyna tabeli nie poddawała się do końca i w 87min Cicero mógł zdobyć bramkę kolejki i przy okazji uratować punkt Berlińczykom, lecz jego strzał z tzw. przewrotki nie znalazł drogi do bramki. Trochę wcześniej boisko opuścił strzelec bramki Marin, a zastąpił go Tim Borowski. Przyjezdni też dokonali jednej zmiany wpuszczając kolejnego napastnika Valeriego Domovchiyskiego za zmęczonego Brazylijczyka Raffaela. W 90 min bramkę na remis mógł strzelić jedyny Polak w dzisiejszym meczu, Łukasz Piszczek, ale jego efektowny strzał minął bramkę. Trener Werderu na ostatnią minutę wpuścił jeszcze Rosenberga zamiast Ozila. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2-1, ale nie był to łatwy mecz dla faworytów z Bremy.
Werder 2-1 Hertha
Bramki:
1-0 Marin 66min
1-1 Gekas 68min
2-1 Pizzaro 81min
Składy
Werder: Wiese – Fritz, , Mertesacker, Naldo, Pasanen,– Niemeyer(60.), Frings, Ozil(90.), Hunt –Marin(83.), Pizzaro
Hertha: Drobny – Piszczek, Friedrich, von Bergen, Kobiashvili, Kringe, Lustenberger, Cicero, Raffael(85.) – Ramos, Gekas
Zmiany:
Werder:
60min (Almeida)
83min (Marin)
90min (Ozil)
Hertha:
85min (Domovchiyski)
Dodaj komentarz
Komentarze