-
Górnik wciąż na dnie >>
-09-05-2009- 18-54 () - Źródło:
ŁKS Łódź pokonał Górnik Zabrze 2:0 w meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Przez tą porażkę piłkarze Górnika są w bardzo trudnej sytuacji, praktycznie są już jedną nogą w I lidze.
W 5. minucie pierwszą groźną okazję stworzył sobie ŁKS. Piłkę została wycofana z rzutu wolnego do Biskupa, ale ten nieczysto trafił w piłke.
W 30. minucie świetna interwencja Nowaka uchroniła Górnik przed stratą bramki. Dobre podanie w pole karne Biskupa przyjął na klatkę piersiową Smoliński, a następnie uderzył nożycami! Jednak bramkarz Górnika popisał się genialną paradą.
Na niecałe dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Szczot potężnie huknął z dystansu, ale na drodze do bramki stanął Biskup, który przyjął na siebie tą "bombę" byłego zawodnika Jagiellonii.
Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy na prowadzenie wyszedł ŁKS. Dośrodkowanie z rzutu wolnego lekko trącił Kujawa myląc interweniującego Nowaka.
Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Pitry, który zmienił Jarkę.
W 54. minucie silnym uderzeniem popisał się Hajto, jednak futbolówka przeleciała wysoko nad bramką byłego klubu wielokrotnego reprezentanta Polski.
Pięć minut później sytuacja Górnika stała się bardzo trudna. Po dośrodkowaniu Gevorgyana z rzutu wolnego Adamski wyprzedził obronę Zabrzan i wpakował piłkę do siatki.
W 66. minucie świetny strzał zza pola karnego oddał wprowadzony minutę wcześniej Kołodziej. Piłka minęła bramkę ŁKS-u o centymetry.
ŁKS ŁÓDŹ - GÓRNIK ZABRZE 2:0 (1:0)
[1:0] Kujawa 44'
[2:0] Adamski 59'
Dodaj komentarz
Komentarze