-
Górnicy o meczu: Jesteśmy zadowoleni >>
-15-08-2010- 16-44 (Marcin Bodziony) - Źródło: gornikzabrze.pl
Poniżej przedstawiamy wypowiedzi zawodników Górnika Zabrze po meczu z Zagłębiem Lubin, które opublikowano na portalu Gornikzabrze.pl.
Grzegorz Bonin: Ta runda będzie dla nas prawdziwym egzaminem. Nie będziemy niczego obiecywali, bo już raz scenariusz z obietnicami przerabialiśmy i wszyscy wiemy jak to się dla nas skończyło. Chcemy w rundzie jesiennej zdobyć jak najwięcej punktów i zapewnić sobie spokojne utrzymanie, a jeżeli uda się wywalczyć coś więcej to tylko kolejny powód do radości. Pod koniec spotkania poprosiłem o zmianę sam, miałem siły grać do przodu, ale brakowało mi ich w powrotach na pozycję i obawiałem się, że może mnie w jakiejś sytuacji zabraknąć.
Adrian Świątek: Zdobyliśmy w Lubinie trzy ważne punkty i bardzo cieszy, że napastnicy znów strzelają. Ja także jestem zadowolony z mojej bramki, ale muszę przyznać, że Grzesiek Bonin uratował mi tyłek. Bramka dla Zagłębia padła po naszym błędzie – myśleliśmy, że wybiją piłkę, bo na murawie leżał ich zawodnik. Szybko poszli z akcją, a my przez moment straciliśmy koncentrację i padła bramka. Na Arce będziemy chcieli udowodnić naszą wartość, aby przed derbami z Ruchem mieć na koncie sześć punktów.
Tomasz Zahorski: Przy bramce którą zdobyłem panowało olbrzymie zamieszanie, sam jestem ciekaw jak to wyglądało w telewizyjnej powtórce. Zawodnicy Zagłębia chyba myśleli, że będę od razu strzelał a nie, że wejdę głębiej w pole karne. Bramka dla Zagłębie podcięła nam na chwilę skrzydła, ale straciliśmy ją na własne życzenie bo zastanawialiśmy się czy sędzia zatrzyma grę ze względu na leżącego zawodnika. Po tej bramce Zagłębie przejęło inicjatywę, ale udało nam się ją odzyskać. W naszej grze nie brakowało determinacji, pokazaliśmy serce w grze. Wreszcie jesteśmy skuteczni, bo stworzyliśmy trzy sytuacje z czego dwie zamieniliśmy na bramki. Musimy jeszcze popracować nad tymi głupio straconymi bramkami, bo do tej pory tracimy je po błędach w kryciu. Po tej wygranej jeszcze bardziej wierzymy w siebie i jedziemy zbudowani tym zwycięstwem do Gdyni.
Dodaj komentarz
Komentarze