-
Derby Merseyside: Liverpool – Everton. >>
-05-02-2010- 21-52 (Hubert Hynowski) - Źródło: własne
Już jutro, w najciekawiej zapowiadającym się sobotnim spotkaniu w angielskiej Premiership, zmierzą się dwa zespoły z Liverpoolu – Liverpool F.C oraz Everton. Będą to już 213 derby Merseyside, które tym razem rozegrane zostaną na stadionie „The Reds” – Anfield. Obok spotkania odwiecznych rywali z miasta Beatlesów, największym hitem tego weekendu w Anglii będzie bez wątpienia niedzielne starcie pomiędzy Chelsea i Arsenalem, które ostatecznie już zdecyduje o tym, czy „Kanonierzy” są w stanie zdobyć w tym sezonie mistrzowski tytuł.
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że w tym roku wynik jednych z największych derby w angielskim futbolu, nie odegra aż tak znaczącej roli dla układu tabeli angielskiej Premiership jak to często bywało w latach ubiegłych. W poprzednim sezonie Liverpool walczył o mistrzostwo Anglii, natomiast Everton był bardzo bliski przebicia się do czołowej czwórki ligi i kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Niestety żadnemu z zespołów nie udało się osiągnąć zamierzonych celów.
W tegorocznej edycji Premiership oba zespoły radzą sobie natomiast zdecydowanie gorzej niż do tego przyzwyczaiły. Przyczyną tego kryzysu był bardzo zły początek sezonu w wykonaniu obu drużyn.
Teraz, zarówno „The Reds” jak i „The Toffees” odrabiają straty poniesione w pierwszej części rozgrywek. Liverpool obecnie zajmuje piątą pozycję w ligowej tabeli, tracąc do czwartego Tottenhamu tylko jeden punkt. Zawodnicy Rafy Beniteza walczą o czwarte miejsce na koniec sezonu, które gwarantuje udział w Lidze Mistrzów. W najlepszej sytuacji w wyścigu o czwartą pozycję, jest jednak w tym momencie Manchester City, który ma tyle samo punktów co Liverpool, jednak dwa spotkania rozegrane mniej.
Natomiast Everton plasuje się na odległej dziewiątej pozycji i ma bardzo małe szanse na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. „Niebiescy” tracą do siódmej Aston Villi aż 8 punktów, co na tym etapie sezonu może okazać się już dystansem nie do odrobienia.
Pomimo słabych pozycji, jakie oba zespołu zajmują obecnie w tabeli, ich forma jest ostatnio bardzo wysoka. Liverpool po zwycięstwie 2-0 z Boltonem, przedłużył swoją serię bez porażki do sześciu spotkań i wydaje się wreszcie prezentować swój normalny – bardzo wyskoki poziom. Szczególnie dobra pozostaje forma defensywy „The Reds”, która zachowała czyste konto w trzech ostatnich spotkaniach.
Z kolei Everton radzi sobie ostatnio jeszcze lepiej niż ich lokalny rywal. Podopieczni Davida Moyes’a nie przegrali ligowego spotkania od Października, pokonując ostatnio takie zespoły jak Wigan, Sunderland oraz Manchester City.
Paradoksalnie ostatnią porażkę, „The Toffees” odnieśli właśnie z Liverpoolem. W 212 derbach Merseyside, rozgrywanych na Goodison Park przegrali z „The Reds” 2-0. Gole w tym spotkaniu zdobyli Dirk Kuyt oraz Javier Mascherano. Trzeba również pamiętać, że zawodnicy Evertonu ostatnie zwycięstwo na Anfield Road odnieśli w 1999 roku, a więc ponad 10 lat temu.
W jutrzejszym spotkaniu na pewno wystąpi kontuzjowany ostatnio kapitan „The Reds” – Steven Gerrard. Również obrońca Daniel Agger wyleczył już swój uraz i prawdopodobnie znajdzie się w meczowym składzie. Kontuzjowani wciąż pozostają natomiast Fernando Torres, Glen Johnson, Fabio Aurelio oraz łączony z transferem do Rosji Yossi Benayoun.
Z kolei David Moyes będzie jutro mógł skorzystać z powracających z Pucharu Narodów Afryki Yobo oraz Yakubu. Szczególnie ten drugi ma szanse na występ w pierwszej jedenastce, ponieważ inny napastnik – Luis Saha nabawił się lekkiej kontuzji w ostatnim meczu z Wigan. Inny kontuzjowany zawodnik w kadrze Evertonu to Phil Jagielka. Powoli do zdrowia wracają natomiast Mikel Arteta oraz Jack Rodwell, którzy leczyli długotrwałe urazy. Obaj mają szanse by znaleźć się na ławce rezerwowych w jutrzejszych derbach.
Podsumowując, pomimo tego, że oba zespoły prezentują się w tym sezonie słabiej niż w latach poprzednich, atrakcyjność derbów Liverpoolu nie powinna ucierpieć. Faworytem do zwycięstwa jest Liverpool F.C. Podopieczni Rafy Beniteza, musza wygrać to spotkanie, jeśli chcą znaleźć się na dobrej pozycji w wyścigu o czwarte miejsce, przed wkroczeniem w decydującą fazę sezonu. Z kolei Everton na pewno jeszcze nie poddał się w walce o europejskie puchary, a ewentualne zwycięstwo w derbach może podnieść morale w zespole i zainspirować podopiecznych Davida Moyes’a do dalszych wygranych.
Przewidywane składy:
Liverpool:
Reina - Carragher, Kyrgiakos, Skrtel, Insua - Mascherano, Aquilani, Kuyt, Gerrard, Riera - Ngog.
Everton:
Howard - Neville, Senderos, Heitinga, Baines - Osman, Fellaini, Cahill, Pienaar, Donovan - Yakubu.
Stawki bukmacherów na to spotkanie:
Liverpool: 1.83
Remis: 3.50
Everton: 4.33
Mój typ: 1
Dodaj komentarz
Komentarze
~ bslo10 -06-02-2010 09-59
~ janw@city.net.pl -05-02-2010 22-13
MÓJ TYP-X2