-
Dawid Nowak - młody talent do zmarnowania >>
-05-07-2010- 20-33 (Marcin Bodziony) - Źródło: sport.pl
Dawid Nowak - napastnik PGE GKS-u Bełchatów znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji, która na pewno nie jest dobra dla jego dalszej kariery piłkarskiej. Młody zawodnik, którym interesują się kluby zagraniczne, a także czołowe zespoły polskiej ekstraklasy w następnym sezonie może znaleźć się w którejś z drużyn Młodej Ekstraklasy. Sytuacja nie do pomyślenia, ale bardzo realna.
Kontrakt Nowaka wygasa z końcem roku kalendarzowego i letnie okienko transferowe to jedyna okazja dla klubu z Bełchatowa, by na piłkarzu zarobić. GKS chce za napastnika sumy miliona euro. Jedynym poważnie zainteresowanym osobą Nowaka jest właściciel warszawskiej Polonii - Józef Wojciechowski, który jednak aż tak wielkich pieniędzy na pewno nie wyda, a ciężko spodziewać się by PGE GKS oddał piłkarza za dużo niższą cenę.
Włodarze śląskiej drużyny otwarcie stwierdzają, że budują zespól na cały sezon, a nie na pół roku, dlatego jedyną alternatywą dla młodego zawodnika jest gra w bełchatowskiej młodzieżówce, która na pewno okaże się regresywna dla jego dyspozycji i formy.
- Decyzja szefów klubu jest zaskakująca - komentuje Mariusz Piekarski, menedżer piłkarza. - Nie chce mi się wierzyć, że w ten sposób karzą Dawida. Zresztą za co? Że nie chce przedłużyć umowy? Rozumiem, że w Bełchatowie pogodzili się już z jego odejściem i dlatego nie chcą go już w pierwszej drużynie.
Piekarski jest jednak dobrej myśli, liczy, że szybko wszystko się wyjaśni. - Ruszają konkretne rozmowy z Polonią, która chce Dawida i którą on wybrał. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia z szefami GKS-u, bo byłoby bardzo źle dla Dawida i dla reprezentacji, by nie grał pół roku w ekstraklasie.
Dodaj komentarz
Komentarze